Lokalni ambasadorzy miejsc

Po kilku miesiącach od publikacji także u nas blogu  możecie przeczytać pełną wersję wywiadu jakiego udzieliłem magazynowi „Brief”. O czym rozmawialiśmy? O Instagramie, społecznosci Instagramers i marketingu miejsc.

Skąd wzięła się idea Instagramersów?

Od bloga instagramers.com, założonego przez Phila Gonzaleza z Madrytu. Używał on aplikacji Instagram od 2010 roku i postanowił na blogu publikować porady jak robić zdjęcia, używać hasztagów oraz o innych funkcjach serwisu. Z czasem zaczęły się do niego zgłaszać osoby z różnych hiszpańskich miast, którym spodobała się koncepcja dzielenia się pasją fotografii oraz chcieli stworzyć lokalne grupy i organizować spotkania. Pomysł był szalony, ale trafiony! Dzisiaj jest to ponad 330 społeczności Instagramers działających na wszystkich kontynentach.

3

W Polsce pierwszą lokalną społecznością był IgersGdansk , którą stworzyłem pod koniec 2011 roku. W tamtych czasach w Polsce nikt prawie nie wiedział co to jest Instagram. Obecnie istnieje ponad 20 polskich grup pasjonatów Instagrama i fotografii mobilnej. Ten ruch rozwija się bardzo dynamicznie w naszym kraju.

Czy Instagramersi działają tylko w sieci?

To jest właśnie najciekawsze w tym ruchu, że nie ogranicza się tylko do świata online. Było to duże zaskoczenie, kiedy na pierwszym spotkaniu w Hiszpanii, pojawiło się ponad sto osób. Idea spotkań rozprzestrzeniła się na całym świecie i cały czas się rozwija. Opiekunowie społeczności organizują tak zwane InstaMeety oraz różnego rodzaju akcje. Spotkania poświęcone fotografii mobilnej trwają kilka godzin, a potem wszyscy idziemy do pubu, na grilla lub na jakieś party. Dzięki temu osoby z sieci poznają się w świecie realnym, powstaje wiele nowych znajomości.

Instameet podczas Festiwali Murali Gdańsk Zaspa- organizatorzy IgersGdansk i Instytut Kultury Miejskiej fot. @muralegdanskzaspa

Jestem dumny z trójmiejskiej grupy. Kiedyś prowadziłem to sam, a teraz IgersGdansk zarządza ze mną kilka osób (@tom3cki, @im_parasolka, @djmon1que, @mariakosicka, do czasu wyjazdu również @belecki, aktualizacja dołączyli do nas też @adrianwerner i @zwarson) . W 2014 zorganizowaliśmy kilkanaście spotkań, a relacje nie ograniczają się tylko do administrowania kontem na Instagramie. I wymienić muszę jeszcze jedną osobę, moją żonę @madame_look, która ma wyrozumiałość dla mojej pasji.

Gdzie spotykają się członkowie społeczności?

Tu nie ma żadnych ograniczeń, jesteśmy kreatywni i otwarci. InstaMeet może być zorganizowany w różnych miejscach, np. może to być spacer ze smarfonami ciekawą trasą, wycieczka do muzeum, spotkanie na stadionie, w teatrze czy też na terenach postindustrialnych, które mają świetny klimat do fotografowania. Czasem umawiamy się w zapomnianych dzielnicach i patrzymy na miasto z innej perspektywy. Jesteśmy zapraszani również na imprezy kulturalne, sportowe, muzyczne i inne.

InstameetLdnGdn - Miedzynarodowe spotkanie w ECS i dawnej Stoczni Gdańskiej mobilnych fotografów z Trójmiasta, Coventry i Londynu fot. Jaroslaw Marciuk

Osobiście, bardzo cieszę się z tego, że udało mi się zaprosić członków grupy IgersLondon na weekend do mojego rodzinnego miasta. Przyjechało 9 osób z Londynu i Coventry. Było to coś niesamowitego, bo to właśnie dzięki aplikacji Instagram poznaliśmy się i razem zwiedzaliśmy Gdańsk z trójmiejskimi instagramowiczami. W przedsięwzięciu bardzo pomogło mi Miasto Gdańsk. Byliśmy w Europejskim Centrum Solidarności, Starym i Głównym Mieście, a wieczorami w pubach. Brytyjczycy byli zachwyceni miastem. W sumie na kontach uczestników tego wydarzenia opublikowanych zostało ponad 400 postów z znacznikiem #InstameetLdnGdn (więcej o akcji przeczytacie we wpisie Londyńczycy w Gdańsku #InstameetLdnGdn), było dużo komentarzy i lajków. To pokazuje jaki potencjał drzemie w tej platformie – zarówno do promocji kraju czy miasta. Co ważne jest to autentyczne, nie reklama, a osobiste przeżycia i relacje.

Inne, ciekawe akcje zorganizowaliśmy na terenie budowy tunelu pod Martwą Wisłą w Gdańsku, w dawnej Stoczni Gdańskiej, w Teatrze Szekspirowskim, w Porcie Lotniczym im. Lecha Wałęsy czy nawet na kajakach na Motławie. Warto dodać, że mamy możliwość odwiedzania miejsc, które są zazwyczaj niedostępne, co daje sposobność pokazania szerszej publiczności tego, co nam uda się sfotografować.

Instameet na budowie tunelu pod Martwą Wisłą. Organizatorzy IgersGdansk i Gdańskie Inwestycje Komunalne fot. @odnowa

W 2013 w ramach akcji InstaReporters instagramowicze IgersGdansk otrzymali akredytacje fotoreporterskie i na Instagramie relacjonowali mecz Lechii Gdańsk rozgrywany na Stadionie PGE Arena. Na stadionowych telebimach kibice mogli zobaczyć nasze zdjęcia z szatni i innych zamkniętych dla kibiców stref stadionu. Pokazaliśmy mecz piłkarski zza kulis. Zobacz wpis Jak zostać fotoreporterem.

Instareporters

 

Czy w związku tym można powiedzieć, że Instagramersi są lokalnymi ambasadorami? 

To są świetni ambasadorzy, mają zazwyczaj wielu obserwujących ich profile i duży stopień zaangażowania. Tak jak youtuberzy czy blogerzy kształtują wizerunek destynacji. Instytucje, firmy i samorządy dostrzegają potencjał promocyjny Instagrama i jego fanów. Teraz na wiele spotkań dostajemy zaproszenia i propozycje kolejnych miejsc do odwiedzenia. Wspólnie z różnymi markami organizujemy konkursy.

10326391_638871486166649_1083041070_n

Zachęcam, aby będąc na wakacjach brać udział w Instameetach. To też rodzaj atrakcji turystycznej. Dobrym przykładem są spotkania IgersLondon, w których uczestniczyłem (z0bacz wpis 9. światowy Instameet w Londynie #WWIM9). Zazwyczaj pojawia się na nich 100-200 osób, a dużą część z nich stanowią właśnie turyści, którzy traktują te spotkania, jako pewien rodzaj zwiedzania miasta. Często jako Instagramowicze odwiedzamy także miejsca, które turyści pomijają, bądź ich nie znają. Już na poziomie samej aplikacji ludzie komentują zdjęcia i pytają, gdzie znajduje się dany obiekt czy region, również dzięki geotagom twórca zaznacza na mapie lokalizację i to zwiększa możliwości wyszukania w sieci.  Nawet nie uczestnicząc w spotkaniu będąc na urlopie zawsze warto dodać do swoich instagramowych zdjęć z danego miejsca hashtag #igers, np. #igerslondon, #igerswroclaw, #igersberlin.

 

W jaki sposób polskie miasto może być wypromowane za pośrednictwem Instagrama?

Po pierwsze miasto czy organizacja turystyczna powinna aktywnie prowadzić własny profil na Instagramie. Poprzez aktywne działania rozumiem publikowanie zdjęć atrakcji, interesujących miejsc, wydarzeń. To także dialog z innymi użytkownikami Instagrama i monitorowanie hashtagów oraz promowanie własnego. Instagram to nie tylko kwadratowe zdjęcia, ale również 15 sekundowe filmy. Możliwości promocyjne są zatem bardzo szerokie. Dobrym przykładem w Polsce jest Miasto Gdańsk (instagram.com/gdansk_official), które aktywnie prowadzi profil, współpracuje z lokalną społecznością, promuje własny hashtag #ilovegdn oraz organizuje konkursy.

10507932_1431344010483325_1319605930_n

Oprócz spotkań, które organizowane są niezależnie, istnieje światowe wydarzenie tzw. World Wide Instameet. W ten dzień w różnych krajach odbywają się Instameety. Organizatorzy starają się stworzyć jak najatrakcyjniejsze wydarzenie. Tutaj też jest widoczna rola ambasadorów, gdyż pokazywane są zdjęcia z różnych miejsc na Ziemi i jeżeli na profilu Instagramers.com zostanie pokazane miejsce z Polski, to widzi je cały świat. Dodam, że nam się to udało już kilkakrotnie.

94d14b6faa9b411e29fe522000a1f97ce_7

 

Jak zostać Instagramersem?

Można przyłączyć się do działań istniejących społeczności lub założyć nową. Aby uczestniczyć w ruchu Instagramers można wstawiać zdjęcia z hasztagiem danej grupy na przykład #igersgdansk oraz ogólnopolski #igerspoland. Można brać udział w konkursach, które są ogłaszane w grupach, ale przede wszystkim, do czego zachęcam, przychodzić na spotkania i poznawać nowych ludzi. Poradnik dotyczący zakładania nowej grypy znajduje się na www.Instagramers.com i www.igerspoland.pl, który również prowadzę. Instagramers to ruch społeczny, pewnie ciekawe zjawisko dla psychologów i socjologów.

insta3

Proszę zauważyć, że rzadkością są spotykania w rzeczywistości użytkowników serwisu społecznościowego. Najbardziej znane są dwa przypadki, jest to Twitter (spotkania nazywają się tweetupy) i właśnie Instagram. Zdradzę, że marzy mi się, że wkrótce polskie społeczności Instagramersów spotkają się na jednym, wielkim wspólnym Instameecie lub konferencji poświeconej fotografii mobilnej.

df06c144be9511e19e4a12313813ffc0_7

Artykuł ukazał się w lutowym wydaniu magazynu „Brief„.

palcem-po-instagramie-wywiad-jaroslaw-marciuk-instagramers-spolecznosc

Jaroslaw Marciuk Instagram Magazyn BRIEF

Menu

Pin It on Pinterest