Opowieść o mojej żonie #8

Brak komentarzy

Cały czas zastanawiam się jak to napisać, by dobrze wyjaśnić Wam obecną sytuację, w której my sami się trochę gubimy. Pomyślałem, że najlepiej jak to wypunktuje.

  • Alicja ciągle czuje się źle, ale ogólnie trochę lepiej niż rok temu, gdy wszystko się zaczęło. Są dni lepsze i gorsze. Lepsze, to te gdy prawie nie ma żadnego bólu, gdy nie musi być cały czas w łożku, gdy może poczytać, obejrzeć film, porozmawiać ze znajomymi. Nigdy nie wiemy jaki będzie kolejny dzień, ile będzie mieć siły, więc dostosowujemy plany do samopoczucia. Myślę, że po czasie człowiek dostosowuje się do nowych warunków i stara się w nich funkcjonować najlepiej jak potrafi. Dziękuję z nieustającą modlitwę, wiarę i słowa wielkiej otuchy!
  • Alicja ma badania i konsultacje z kolejnymi specjalistami. Na ten moment lekarze w UK nie zalecają operacji, ale jednoznaczną opinię i plan leczenia otrzymamy po zakończeniu wszystkich dodatkowych testów w Londynie.
  • Pod koniec listopada mamy wyznaczone spotkanie w klinice w Londynie, która zajmuje się diagnozowaniem jednej z rzadkich chorób. Za wcześnie byśmy mogli się dzielić szczegółami, ale to niezwykle ważne w podejmowaniu dalszych kroków. Niestety czas oczekiwania to cztery miesiące.
  • Przekazaliśmy fundacji Siepomaga informacje o sytuacji i poprosiliśmy o wstrzymanie zbiórki do czasu ustalenia ostatecznego planu.
  • O nowych objawach, podejrzeniach i planowanych badaniach poinformowaliśmy neurochirurgów w Barcelonie.
  • Wszyscy są zgodni, że z operacją Alicji trzeba poczekać. Dalsze decyzje będą możliwe po uzyskaniu całkowitej diagnozy i uwzględnieniu nowych objawów.

Wszystkim, którzy nas wspierali i wspierają dziękujemy z całego serca. Jesteśmy wdzięczni za każdą darowiznę, za każdy rodzaj pomocy, który nam oferowaliście i nadal oferujecie. Dziękujemy za słowa wsparcia, pocieszenia, podnoszenia na duchu. Za modlitwy o uzdrowienie! Za wiarę, która nie ma ograniczeń! Wiara może zdziałać cuda!!!

Walka nadal trwa. Nie umiem wam powiedzieć, kiedy będzie operacja. Więc cierpliwie czekamy. Alicja miała niedawno zapalnie zatok, teraz zmaga się z kolejną infekcją. Mimo tych wszystkich przeciwności, wydaje nam się, że spotkaliśmy tu lekarzy, którzy chcą nam pomóc. Niestety to wszystko wymaga czasu.

Myślę, że to nie jest przypadek, że sprawy tak się potoczyły. Z ufnością patrzymy w przyszłość! Wierzymy, że będziemy się jeszcze cieszyć długim, szczęśliwym życiem.

Tagi: ,

Na blogu przeczytasz również o

Fundacja Siepomaga zbiórka

Zbiórka Siepomaga Życie dla Alicji

Kochani, nie możemy ochłonąć po pierwszej dobie od ogłoszenia na Facebooku mojej informacji o historii Alicji. Dzięki Wam w 24 godziny na konto Siepomaga pojawiło się ponad 30 000 złotych! Niesamowite! Zaczynamy wierzyć, że to się może udać. Nie sposób wyrazić wdzięczność…
koronawirus osoby przewlekle chore

Opowieść o mojej żone #13 w czasie pandemii

Gdy zaczęły do nas docierać w styczniu i lutym wieści o nieznanym wirusie w Wuhan w Chinach wydawało się to tak odległe i nie mające wpływu na nasze życie. Z początkiem marca złe wiadomości zaczęły napływać z Lombardii we Włoszech.…
Alicja Marciuk Życie dla Alicji

Opowieść o mojej żonie #1

Kiedy Alicja w zeszłym roku zaczęła się źle czuć, myślałem, że jej to przejdzie. Po każdej chorobie szybko wstawała z łóżka i biegała tak jak, by wcześniej nic jej nie było. Tym razem jednak słabła z tygodnia na tydzień. Nawet…
Opowieść od mojej żony
Najlepsze pokoje i mieszkania na wynajem na Airbnb w Cambridge
Menu