W świecie dynamicznych przemian w komunikacji marketingowej branża MICE nie pozostaje obojętna na globalne trendy. Jeszcze do niedawna główną osią promocji wydarzeń były działania public relations, reklama w mediach branżowych i obecność na targach.
Ekonomia Twórców
Dziś można też obserwować przesunięcie akcentów w stronę twórców internetowych, a szczególnie mikroinfluencerów. To nie tylko chwilowa moda, ale odpowiedź na głęboką transformację sposobu, w jaki uczestnicy podejmują decyzje, kształtują opinie i szukają inspiracji. Ekonomia Twórców (creator economy), czyli gospodarka oparta na osobach tworzących treści w mediach społecznościowych, blogach, kanałach Youtube, staje się naturalnym ekosystemem promocji również w przemyśle spotkań i wydarzeń.
Według raportu firmy Linktree z 2023 roku, globalna ekonomia twórców warta była już ponad 250 miliardów dolarów, a do 2027 roku może osiągnąć wartość 480 miliardów dolarów (źródło: Goldman Sachs).
W samych tylko Stanach Zjednoczonych ponad 50 milionów osób identyfikuje się jako twórcy cyfrowi, z czego znaczna część to mikroinfluencerzy – osoby z od 10 000 do 100 000 obserwujących.
Ze względu na specyfikę szczególnie w naszej branży należy pamiętać też o nanoinfluencerach: 1 tys. – 10 tys. obserwujących. W Europie ten trend dynamicznie rośnie, zwłaszcza w sektorze B2B. W Polsce szczególnie widoczne jest to na Youtube, LinkedIn i Instagramie, gdzie lokalni eksperci budują społeczności.
Czym różni się twórca cyfrowy od influencera?
Twórca cyfrowy (digital creator / content creator) skupia się przede wszystkim na wartości merytorycznej i estetycznej swoich treści. Może tworzyć e-booki, podcasty, newslettery, kursy online czy raporty branżowe. Jego głównym celem jest dzielenie się wiedzą i budowanie zaufania, a zasięgi są często efektem ubocznym.
Influencer natomiast to osoba, której główną walutą jest wpływ na decyzje konsumenckie swojej społeczności – często poprzez rekomendacje, recenzje produktów czy styl życia. Oczywiście granice te coraz bardziej się zacierają, w kontekście turystyki i branży MICE obydwie te kategorie potencjał budowania długofalowych relacji z markami oraz uczestnikami i organizatorami wydarzeń.
Nanoinfluencerzy i mikroinfluencerzy
Dlaczego nanoinfluencerzy i mikroinfluencerzy są ważniejsi w przemyśle spotkań niż w B2C? Posiadają oni od kilkuset do kilkunastu tysięcy obserwujących, utrzymują znacznie bardziej osobisty kontakt z odbiorcami niż ich znani i szeroko rozpoznawalni odpowiednicy.
W ich komunikacji jest mniej scenariuszy i szablonów, więcej autentyczności. To właśnie autentyczność, zaufanie i eksperckość decydują dziś o skuteczności przekazu promocyjnego, nie tylko liczba wyświetleń.
Dodatkowo, często funkcjonują w ściśle określonych niszach: mogą być hotelarzami, przewodnikami po lokalnych atrakcjach, ekspertami od wellbeing, ekspertami eventtech, branżowymi doradcami czy promotorami zrównoważonego rozwoju. Dla branży MICE to kopalnia potencjalnych ambasadorów i współprac.
Dobrze dobrany twórca czy influencer potrafi nie tylko zwiększyć widoczność wydarzenia, ale także realnie wpłynąć na decyzje uczestników. Podczas międzynarodowych targów organizatorzy coraz częściej ich zapraszają jako prelegentów, moderatorów paneli czy gospodarzy wydarzeń towarzyszących. Ich obecność nie jest już tylko elementem kampanii promocyjnej, ale integralną częścią strategii komunikacyjnej.
Julius Solaris
Dobry przykład to Julius Solaris mieszkający obecnie w Las Vegas uznawany za jednego z najbardziej wpływowych twórców i influencerów w branży turystyki biznesowej. Polecam zapisanie się do jego newsletteru oraz obserwowanie go na LinkedIn gdzie cyklicznie publikuje wartościowe infografiki.

Zamiast jednorazowej współpracy, Julius Solaris nawiązuje się długofalowe partnerstwa, w ramach których influencerzy współtworzą wydarzenia od fazy koncepcji po relacje post-eventowe. To pokazuje, że trend jest nie tylko trwały, ale ewoluuje w stronę pełnoprawnego współtworzenia wartości.

Ambasadorzy destunacji i marek
Irina Graf
Inny przykład to Irina Graf, działająca głównie w Niemczech, która uczestniczy w wielu, również mniej znanych branżowych wydarzeniach. Więcej na the MICE blog.

Sabrina Meyers
Kolejnu Dobry przykład to Sabrina Meyers, obecnie Global Event Director w Black Rock. Znana w branży przede wszystkim jako twórca cyfrowy. Więcej na stronie Sabrina Meyers.

Jest ona „twarzą” tylko jednej destynacji – Kopenhagi i od kilku lat publikuje posty i filmy prezentujące to miasto z punktu widzenia meeting plannera.

Sina Bünte DigitalMind.events
Kolejny przykład to Sina Bunte, bo twórcy mogą być też ambasadorami marek eventtech, w tym przypadku Snapsight AI. Więcej na DigitalMind.events.

Brała również udział w kampaniach promujących destynacje MICE, w tym Polskę – kampania „Poland. More than you expected”.
Czy wybierasz się na IMEX Frankfurt 2025?
Obejrzyj webinar Iriny Graf i Siny Bünte na LinkedIn: IMEX jak profesjonalista – wszystko, co powinieneś wiedzieć przed wyjazdem.

Wybór odpowiedniego twórcy do kampanii
Warto jednak pamiętać, że skuteczność kampanii i współprac nie jest gwarantowana automatycznie. Kluczowe jest dobranie odpowiedniego twórcy (pomagają w tym osobiste relacje, rankingi i również takie narzędzia jak Upfluence, SocialBlade, Modash, i wiele innych), którego wartości, styl i ton komunikacji będą spójne z wizerunkiem wydarzenia, marki lub destynacji.
Jak współpracować
Równie istotne jest określenie celów współpracy oraz narzędzi pomiaru jej efektów. Nie chodzi już tylko o liczbę polubień, ale o realny wpływ na rejestracje, ruch na stronie czy liczbę zapytań ofertowych.
Pojawia się też pytanie o równowagę między zasięgiem a kontrolą przekazu. Tradycyjny PR dawał organizatorom większy wpływ na treść komunikatu, natomiast twórcy internetowi działają na własnych zasadach. To wymaga zaufania, ale także elastyczności w podejściu do storytellingu. Coraz więcej organizatorów dostrzega, że kontrola może ustąpić miejsca współtworzeniu – a to przynosi większą wartość i autentyczność.
W dobie spadającej skuteczności klasycznej reklamy, mikroinfluencerzy i twórcy oferują coś, co trudno osiągnąć – prawdziwe zaangażowanie społeczności i realne rekomendacje. Ich głos brzmi bardziej jak rozmowa niż kampania. To właśnie ta zmiana tonu komunikacji może zadecydować o sukcesie.
Branża MICE stoi dziś przed szansą zbudowania nowych, trwałych relacji – nie tylko z uczestnikami, ale też z twórcami, którzy rozumieją ich potrzeby i potrafią przekuć je w treść. Ekonomia twórców nie zastąpi całkowicie tradycyjnych metod promocji, ale może być ich ważnym uzupełnieniem.
Polecam również:









