Dlaczego zwiedzaliśmy Wilhelmsburg w Hamburgu…

W życiu tu byśmy nie trafili, gdyby nie nocleg w hotelu Raphael Hotel Wälderhaus. Okres Sylwestrowo-Noworoczny. Szukamy przyzwoitego hotelu w określonej części miasta. W Raphael Hotel Wälderhaus znajdujemy ostatnie miejsca. Z opisu i zdjęć w internecie hotel przy ulicy Am Inselpark spodobał się nam od razu: ekologiczny, z nietypową architekturą, surowy design – połączenie betonu i drewna. I właśnie w ten sposób trafiliśmy do dzielnicy Wilhelmsburg, o której absolutnie nic nie wiedzieliśmy. Znaleźliśmy tylko informację, że niedawno odbywała się tu Międzynarodowa Wystawa Ogrodnicza.  Może dobrze, że więcej nie czytaliśmy, bo okazało się, że ta część Hamburga nie ma pochlebnych opinii.

Do wyjazdu zostało nam osiem dni, często robimy rezerwację w ostatniej chwili. I tak było tym razem, w końcu klamka zapadła, wybieramy hotel, robimy rezerwację. Cztery dni przez wylotem postanawiamy sprawdzić, co wujek Google pokaże nam na swoich mapach i Street View. Nie jest dobrze…Hotelu Walderhaus na Google Maps nie ma, widoczna jest jakaś plama piasku. Okolica to zielona pustynia, ogródki działkowe, Neuenfelder Strasse niby główna ulica, a tu wąska droga wśród drzew.

Raphael Hotel Wälderhaus na mapach Google

Raphael Hotel Wälderhaus na mapach Google

Bezpłatne anulowanie rezerwacji jest niemożliwe, więc musimy im dać szansę. Wycztaliśmy w końcu, że nasz hotel czynny jest dopiero od niespełna półtora roku, a cała część Wilhelmsburga jest rewitalizowana w ramach projektów Internationale Bauausstellung IBA Hamburg. Ryzyk fizyk. Jedziemy.  Jak się mieszkało w tym hotelu i co było w pokoju -o tym we wpisie zielony hotelu w Hamburgu

Ekologia na wycieczce

Nasz pierwszy hamburski hotel wygląda świetnie z zewnątrz, ma nieregularny kształt, cały obłożony jest modrzewiem.

Fasada hoelu Raphael  Wälderhaus - Hamburg Wilhelmsburg

Modrzewiowa fasada hotelu Raphael Wälderhaus – Hamburg Wilhelmsburg

Po drugiej stronie hotelu rozpościera się przestrzeń, gdzie organizowane była wystawa IGS 2013  (główne wejście, pawilon, ogrody). Wokół są także inne budynki.

Hotel przylega do budynku Insel Akademie, oraz centrum medycznego (Ärztehaus) i Domu Seniora (Senioren Haus am Inselpark). Dom Seniora jest naprawdę duży, Alicja chce wejść do środka i dowiedzieć się więcej, ale jej się nie udaje. Mówiono nam, że część z mieszkańców domu wcześniej miała domki na działkach ogrodniczych. Dowiadujemy się przy okazji, że takich centrów seniora jest w Niemczech dużo, a podopieczni mają przyzwoite warunki. Podobno w Niemczech wprowadzono specjalne obowiązkowe ubezpieczenie, które pokrywa koszty pobytu.

Ärztehaus Senioren Haus am Inselpark

Ärztehaus i  Senioren Haus na Am Inselpark

Daję jeszcze chwilę żonie. Alicja zawsze podczas wyjazdów jest zainteresowana tematami społecznymi, chce wiedzieć jak w danym kraju żyją ludzie, jakie są problemy społeczne, jak sobie z nimi radzą. Ja, idę śladami historii,architektury, zachwycam się kościołami, szukam starych cmentarzy. Mimo tych różnic, świat zwiedzamy tylko razem. Wzajemnie się od siebie uczymy, dyskutujemy o swoich spostrzeżeniach, czasem spieramy się na tematy absurdalne, ale nigdy nie przyszło nam do głowy, aby wyjechać osobno.

Po trochu zaczynamy poznawać dzielnicę. Słyszymy, że wystawa nie była sukcesem komercyjnym, ale trzeba przyznać, że przy okazji powstało wiele ciekawych budynków, oblicze dzielnicy się zmieniło. Po drugiej stronie ulicy wznosi się ciekawy budynek Behörde für Stadtentwicklung und Umwelt (Ministerstwo Rozwoju Miasta Hamburga i Ochrony Środowiska).

Behörde für Stadtentwicklung und Umwelt

Behörde für Stadtentwicklung und Umwelt w hamburskim Wilhelmsburgu

Nie macie wrażenia, że jakoś tu wszystko do siebie pasuje? Mądrze to pomyślane …

Na spacerze koło hotelu oglądamy koncepcyjne ekologiczne domy – domy hybrydowe i zbudowane z inteligentnych materiałów. To takie ekologiczne atrakcje Hamburga. Przy każdym tabliczka z informacją o zastosowanych technologiach, więc możemy się douczyć. Inteligentne domy budowane z inteligentnych materiałów. Materiały te w porównaniu z konwencjonalnymi, dostosowują się do zmieniających się warunków środowiska. Potrafią korzystać z otaczających źródeł energii (różne temperatury lub bezpośrednie działanie promieni słonecznych). W tej technologii powstały cztery domy: the BIQ, Smart is Green, the Soft House i WOODCUBE.

Przed nami The BIQ, inaczej Algenhaus. Wykorzystano materiał inteligentny pochodzący ze środowiska naturalnego, a wieczorem podobno świeci.

The BIQ inaczej Algenhaus

The BIQ inaczej Algenhaus

Dowiadujemy się, że algi hodowane są w szklanych modułach elewacji domu (bioreaktor). Energia pozyskiwana jest z energii słonecznej, energii cieplnej i biomasy przy zastosowaniu procesów fotosyntezy.

Fotosynteza jest cool

Fotosynteza jest cool

Kolejny obiekt to nie jest jakaś zwykła, drewniana chałupa. To Woodcube– pięciopiętrowy dom prawie w całości zbudowany z drewna, ale bez kleju, bez stosowania żadnej powłoki ochronnej. Ściany mają grubość 32 centymetry. Dom jest w pełni biodegradalny.

Woodcube -ekologiczny dom

Woodcube- ekologia w budownictwie mieszkaniowym

Kolejny dom jest trochę jaskrawy. Smart is Green to inteligentne energetycznie fasady, które tworzą i przechowują energię przez cały rok. Ten dom może wytworzyć więcej energii, niż potrzebują mieszkańcy.

Smart is Green

Smart is Green rzuca się w oczy

Wchodzimy między budynki i widzimy, że nadmiar energii można wykorzystać do ładowania elektrycznych aut.

Smart is Green

Nadmiar energii produkowany przez inteligentny dom Smart is Green się nie marnuje

Nam podobały się domy na wodzie. Alicja chce tak mieszkać, ustalamy, że kiedyś zamieszkamy na barce. Też na wodzie.

Wasserhaus

Przy domach na wodzie są pomosty

Domy na wodzie są zbudowane na standardzie budynku pasywnego. Energię cieplną pozyskuje się z naturalnego ciepła wody gruntowej, a dzięki promieniowaniu słonecznemu woda jest podgrzewana.

Dom na wodzie. W drugim planie Walderhaus Hotel

W drugim planie nasz hotel

Codziennie spacerujemy po dzielnicy odkrywając nowe szczegóły w ekologicznej dzielnicy. Nie żałujemy, że tu znaleźliśmy hotel. Miało być niebezpiecznie, a było spokojnie i ciekawie.  Podobno, to największa rzeczna wyspa w Europie. Było bardzo blisko do centrum, ze stacji S3 Wilhelmsburg do Hauptbanhof jedzie się 15 minut, to tylko cztery stacje.

 

Menu

Pin It on Pinterest